Małe lokale gastronomiczne na mapie Mediolanu
Podczas naszego wyjazdu do Mediolanu poznajemy kulturę włoską. Mediolan pokazuje różne oblicza kulturowe od historycznych po nowoczesne. Okolica, w której mieszkamy, czyli Bullona jest spokojna i w większości zamieszkała przez osoby starsze. Jedna z rzeczy, która bardzo mnie tutaj urzekła to kawiarnie i lokalne sklepiki.
Podczas pierwszego spaceru po okolicy wstąpiliśmy do pobliskiej kawiarenki Café Imprinting, która znajduje się przy ulicy Via Cenisio, Via Gran S. Bernardo 36, gdzie zarówno kawa, jak i cornetto były pyszne. Lokal ma w swojej ofercie wiele słodkości, czyli pozycji, które wybierają Włosi na śniadanie. Oferują również kanapki wytrawne. Polecam spróbować z ich produktów tartaletki, które są obłędne. Panie pracujące w Café Imprinting są bardzo sympatyczne.
Często odwiedzaną przeze mnie kawiarnią jest Mathilda Cafe przy ulicy Via Cenisio 10, która podobnie jak Café Imprinting, posiada w menu pozycje słodkie i słone. Znajduje się ona na mojej drodze do pracy, dlatego niejednokrotnie wpadam tam na śniadania. Oczywiście próbowaliśmy cornetti, kawy i tartaletek - wyborne. Zamawiając herbatę dostałam imbryczek z gorącą wodą, filiżanką oraz koszyk z różnymi smakami herbat do wyboru. Ze słonych pozycji próbowałam panino z serem oraz salami. Wiktor zamówił kanapkę z czterema serami, która moim zdaniem była raczej sucha. Moja była bardzo aromatyczna, dzięki wybornemu salami. Ludzie pracujący tam są życzliwi i pomimo słabej znajomości języka angielskiego zawsze starają się zrozumieć czego potrzebuję.
Ciekawym miejscem dla nas, Polaków będzie kawiarnia Pasricceria Caffetteria, ponieważ właścicielką lokalu jest Pani Maria z Krakowa, która od dwudziestu lat mieszka w Mediolanie. Pani Maria jest bardzo gościnna i rozmowa z nią sprawiła nam wiele radości. Chętnie wyjaśniła nam z czym są dane łakocie oraz zadbała o to, abyśmy czuli się komfortowo. Kawa była jak najbardziej w porządku, a słodkości były bajeczne. Kupiliśmy rogaliki, które były dobre, jednak to cannoncini - rurki z niezwykle aksamitnym kremem, sprawiły, że wróciłabym tam jeszcze raz.
W czasie przerwy w pracy weszliśmy do kawiarni Bellavia Milano, znajdującej się przy ulicy Via Pietro Moscati 20. Zamówiliśmy cappuccino, café pistacchiotto, trzy brioche: z budyniem i owocami, z samym budyniem oraz pistacjowy. Brioche były przepyszne. Nie można ich porównywać z tymi z marketów. Kawa niestety była nieco kwaśna, dlatego polecam spróbować tylko słodkości. Jeśli chcemy oszczędzić to taniej wyjdzie pić kawę przy ladzie, a nie przy stoliku, ponieważ zostaje naliczone coperto - opłata za przygotowanie dla nas nakrycia.
Gdzie można zjeść dobry lunch? Jednym z takich adresów jest All’Antico Vinaio przy ulicy Via Lupetta 12. Jest to sieć restauracji z lokalami w Mediolanie oraz innych miastach Włoch. Kolejka była bardzo długa, czekaliśmy około pół godziny. W swoim menu polecają różne kompozycje kanapek, do których można dodać wybrany przez siebie składnik. Chleb, z którego są wykonane jest wypiekany w restauracji. Zjadłam kanapkę z mozzarellą, pomidorem i prosciutto, która była lekko słona przełamana słodyczą pomidora. Wiktor wziął kanapkę z kremem pistacjowo-śmietanowym, której nadzienie było bardzo aksamitna i słodka. Do tego wszystkiego panowie z obsługi tworzą miłą atmosferą, dlatego miejsce jest warte polecenia.
Komentarze
Prześlij komentarz